Czyli o tym, co odkryłem w próbkach 25, 26, 30 i 31 letnich single maltów.
Jak prawdopodobnie niektórzy wiedzą lub się domyślają, mam jedną z większych kolekcji eksponatów alkoholowych w naszym kraju. Kolekcja ma się dobrze i ciągle się rozrasta, a to za sprawa co najmniej dwóch czynników. Po pierwsze, choć może mało osób w to uwierzy, ale nie nadużywam alkoholu, po drugie żal mi otwierać te wybitne butelki z wiekową zawartością. Ostatnio jednak, za sprawą przepięknego zestawu degustacyjnego, podjąłem decyzję, że czas skończyć z tą niepoważną praktyką i od tej pory będę otwierać i degustować wszystkie butelki, które trafią w moje ręce. W końcu jak nie ja, to kiedyś moi potomkowie je otworzą i wypiją te cuda z ciepłą i pewnie rozgazowaną colą, o zgrozo.
Wielokrotnie w mojej karierze obdarowywany byłem wszelkiego rodzaju pakietami degustacyjnymi. Jedne były ładne, inne ładniejsze, ale to co otrzymałem od Bushmills przebiło wszystkie. To nie jest zwykły zestaw, to podświetlany ołtarzyk z próbkami super premium whiskey z destylarni Bushmills. W pakiecie z czterema pięknymi kieliszkami degustacyjnymi, otrzymałem próbki Bushmills Single Malt w wieku 25, 26, 30 i 31 lat. Długo, z powodów wyżej już opisanych, zbierałem się do tej degustacji i to chyba ten zestaw pomógł mi podjąć decyzję, że nie ma co odkładać przyjemności degustacji wybitnych trunków na niepewne „jutro”.

Bushmills Single Malt 25 YO
Mix beczek po Bourbonie i Sherry Oloroso przelanych na 21 lat do beczek po Ruby Porto first fill.
Moc: 46%
Kolor: ciemny bursztyn, ciemno czerwony ze złotymi refleksami
Aromat: miód, gruszka, dojrzałe ciemne owoce, tostowany dąb, gałka muszkatołowa
Smak: czekolada, kawa, orzech, migdał, karmelizowana wiśnia, śliwka, jeżyna, pikantne przyprawy, miód
Finisz: długi, łagodny, ciepły, lekko pikantny, słodki,
Bushmills Single Crystal Malt 26 YO
Bourbon first fill
Moc: 46%
Kolor: złoto
Aromat: toffi, karmel, wanilia, gruszka, morela, dojrzały banan, ziemisty
Smak: czekolada, crème burle, banan, wanilia, cukier, syrop klonowy
Finisz: długi, wyraźny, pikantny,
Bushmills Single Malt 30 YO
Mix beczek po Bourbonie i Sherry Oloroso dojrzewających 14 lat, następnie przelanych na 16 lat do beczek po Sherry Pedro Ximenez first fill
Moc: 46%
Kolor: ciemne złoto, brąz (nie mylić z brązem)
Aromat: orzech, rodzynki, figi, lekko pikantny
Smak: skóra, rodzynki, praliny, skórka pomarańczowa, wanilia, masło
Finisz: długi, ciepły, delikatny
Bushmills Single Malt 31 YO
Mix beczek po Bourbonie i Sherry Oloroso dojrzewających 13 lat, następnie przelanych na 18 lat do beczek po Maderze.
Moc: 46%
Kolor: ciemna miedź, ciemny bursztyn
Aromat: suszone owoce, marmolada, kawa, orzechy, jabłko, pestka moreli
Smak: brzoskwinia, mandarynka, miód, pikantne przyprawy
Finisz: długi, ciepły
Degustacja nie była łatwa, w końcu miałem do czynienia z czterema wybitnymi próbkami.
To znaczy była bardzo przyjemna, ale nie jestem w stanie wskazać, którą z butelek zabrałbym na bezludną wyspę. Jeżeli mógłbym jednak zabrać dwie butelki to byłyby to 30YO i 26YO.
Pierwsza finiszowana w beczkach po Sherry Pedro Ximenez to kwintesencja tego co kocham w whisky – ciężka, deserowa z nutami skórzanymi i lekko dymna.
Druga, to coś zupełnie innego, a to za sprawą zupełnie odmiennego słodu określanego jako crystal malt – bardziej ziemista, pikantna, a przede wszystkim z bardzo wyraźną nutą przejrzałych bananów. Coś absolutnie nie spotykanego w próbkach jakie kiedykolwiek degustowałem.
Mam nadzieję, że nieostatni raz miałem możliwość raczyć moje kubki smakowe takimi delicjami.
Sláinte!
